Udaję się na urlop. Niestety nie w celu wypoczynku, a wręcz odwrotnie. Nawarstwiła się taka góra zadań, że muszę się odciąć od internetu. Próby ograniczenia niestety nic nie dały, więc z desperacji doszedłem do rozwiązania radykalnego. Już się wylogowałem ze wszystkich serwisów oprócz tumblra i kiedy nacisnę “Create post” i sprawdzę, że się pojawił, wyloguję się i z niego. Piszę tę notkę przede wszystkim dla siebie, jako performatyw — skoro publicznie powiedziałem, że się wycofuję, to tak będzie. Niech żyje magiczna funkcja języka! No i też trochę dla tych who may concern, żeby po mnie za bardzo nie płakusiali.
Plan jest taki, że odezwę się najpóźniej 1 października, być może żeby przedłużyć urlop. Oczywiście nie wycofuję się z życia towarzyskiego IRL, więc gdyby coś się działo, to niektórzy znają do mnie prywatnego maila i telefon i będzie mi bardzo miło i w ogóle. Byłbym też wdzięczny, gdybyście zostawiali choć pół zdania, gdyby w międzyczasie wydarzyły się jakieś większe internetsowe dramy. Pod tą trombą w komciach, albo prywatnie na maila (inz.mruwnica w domenie gazety peel oczywiście też działa, ale jego nie będę odbierał). Czytał nie będę, ale potem będzie mi się łatwiej zorientować co się działo. Bawcie się ładnie beze mnie.
