Tromba inżyniera

I co zaglądasz!

Techniczne  

Pozamiatane

Można jeszcze się podenerwować, pospierać, ale można też już sobie odpuścić. Energetykę jądrową mamy, jako cywilizacja, dość z głowy. A jako Polska to już zupełnie. Jakiekolwiek ilościowe argumenty (w uproszczeniu czasem zwane “racjonalnymi”) nie mają już po Fukushimie żadnej mocy. Że wojskowy potencjał nuklearny przekraczający niebotycznie całą cywilną energetykę leży (tajnie!) sobie po silosach? Że część tego potencjału zdetonowano (!) tu i tam testowo? Że odległość, że czas połowicznego rozpadu, że promieniowanie naturalne, że banany? To wszystko już nieistotne w obliczu faktu jakościowego: “radioaktywna para ucieka do atmosfery!”.

Oczywiście zostanie to ubrane w pozór ilościowej racjonalności: że sto razy, że trzy razy, że tysiąc stopni, że szósty stopień z siedmiu. Liczy się jednak tylko to, że WZROSŁO i że WYDOSTAŁO SIĘ.

Blog comments powered by Disqus
More Information