… wygląda tak

a nie jakieś tam znaczne objętości bioaktywnego chlorofilu wzbudzające błogość u wygnańców z sawanny. No chyba, że przemykają ze znaczną prędkością za szybą. Po tygodniu obcowania z sielską naturą mam ochotę się ciąć. Jak mówi Marceli, jedyna akceptowalna przyroda jest z betonu i plastiku. Ja jeszcze dorzucam szkło i stal.